1. Chcę przeczytać ten wyrok
Bez potrzeby jakiejś reklamy ze strony Związku od lat niektórzy z własnej inicjatywy, w tym z innych części Polski, docierają do mnie jako do eksperta od „związkowości”. Widać już czas, abym pokazał Ci dla Twojego pożytku niektóre sztuczki Przewodniczącego. Oczywiście zastosuję „zasadę bikini”: obnażę wiele, ale na pewno nie to, co stanowi moje know how. Co jest „pod bikini”, to zabiorę ze sobą do grobu, chyba że znajdę godnego następcę/następczynię, którego za wiele lat nauczę część sztuczek, jednakże tylko tych, których ujawnienie nie zaszkodziłoby. Zatem jeśli chcesz z czasem, liczonym w wielu latach, zostać etatowym Przewodniczącym/cą Związku Zawodowego, to zaoferuj mi to SMS-em pod nr telefonu 505 429 460. Nie będzie drogi na skróty, najpierw będziesz moim Asystentem/tką, zaczniesz „od pucybuta” i stopniowo wdrożysz się do wszystkiego, co potrzebne, zaczynając od zajęć podrzędnych aż do najodpowiedzialniejszych. Jest to oferta unikalna w skali Polski.
A teraz czas na sztuczkę 1: Chcę przeczytać ten wyrok (lub postanowienie czy zarządzenie)
W internecie opisali ciekawy wyrok z zakresu na tenże przykład prawa pracy. Być może Cię to dotyczy. Pewności nie ma, że dziennikarz dobrze go streścił. A może coś istotnego pominął?:
- Poszukaj, czy w artykule podano sąd, który wydał wyrok, jak też sygnaturę akt.
- Nie podano sądu: pisz do wydawcy mail z zapytaniem o sąd i sygn. akt.
- Podano Sąd i nie podano sygn. akt: w Google szukasz: Sąd [pełna nazwa sądu] prezes mail. Sprawdzasz, czy Prezes Sądu jest kobietą (zwykle), czy mężczyzną – to wpłynie na poniższą treść maila.
- Pod adresem mailowym Prezesa Sądu wysyłasz mail:
Szanowna Pani Prezes!
Uprzejmie proszę o udzielenie informacji publicznej wyłącznie mailem, pod tym adresem mailowym, poprzez podanie sygn. akt sprawy, o której mowa w piśmiennictwie:
[tutaj wklejasz cały link do tego artykułu z Internetu]
Łączę wyrazy szacunku
[Imię i nazwisko] - Znasz już nazwę sądu i sygn. akt: Wpisujesz w Google: portal orzecznictwa [tutaj pełna nazwa sądu]. Wchodzisz na tę stronę, przykładowo może być to strona: https://orzeczenia.ciechanow.sr.gov.pl/index.html . W rubrykę Sygnatura wpisujesz sygn. akt i sprawdzasz, czy jest orzeczenie. Jeśli jest, to je czytasz i sprawdzasz, czy jest tam napisane: orzeczenie prawomocne. W takim wypadku pomijasz poniższe punkty.
- Nie ma tam orzeczenia o tej sygn. akt: Piszesz mail do Prezes Sądu:
Szanowna Pani Prezes!
W Portalu Orzeczeń Sądu nie opublikowano wyroku o sygn. akt [podaj ją], dlatego uprzejmie proszę o udzielenie informacji publicznej wyłącznie mailem, pod tym adresem mailowym, poprzez przesłanie mi zanonimizowanego odpisu tego wyroku wraz z uzasadnieniem, jak też o udzielenie mi informacji, czy wyrok jest prawomocny.
Łączę wyrazy szacunku
[Imię i nazwisko] - Sąd Ci przysyła i czytasz.
A jeśli wyrok jest nieprawomocny? To napisz do mnie, powiem Ci, co dalej. A jeśli otrzymam więcej takich zapytań, to napiszę o tym w kolejnym odcinku.
(BT)
